Kontrola biletów 2
Może jednak załatwimy te sprawę inaczej?
Co Pan ma na myśli?
Jest Pani piękną kobietą… Mówiąc to przesunął dłonią po jej ramieniu.
Pan chyba żartuje.
Proszę Pani. Pani sytuacja jest raczej kiepska. Brak biletu, brak dowodu i w dodatku szarpała się pani z nami przez połowę drogi.
Czy pan…
Masz racje. Strasznie irytująca była, klęła, była niemiła i jeszcze chciała się kłócić – dołączył się młodszy i odgarnął jej włosy z karku.
Proszę mnie zostawić. Chciała wstać i wyjść, kiedy starszy chwycił przeguby jej dłoni i przyciągnął do siebie miażdżąc jej usta brutalnym pocałunkiem.
Przez chwile była wściekła, ale jej ciało, które od tak dawna nie czuło mężczyzny zareagowało natychmiast, nie protestowała dłużej. Oddała pocałunek. Całowała go zachłannie a młodszy w tym czasie podwinął jej sukienkę i ugniatał pośladki. Wypięła pupę w jego stronę i przyjmowała te pieszczoty z wyraźnym zadowoleniem. Starszy zdjął z niej sukienkę i całował jej lodowate piersi. Jej sutki stały sztywne w tej chwili już na pewno nie od zimna. Była podniecona i spragniona pieszczot. Całował je i przygryzał na przemian. Drugi w tym czasie dobrał się już do jej muszelki. Najpierw drażnił ją palcami przez cieniutki paseczek stringów. Po chwili odsunął go na bok i wsunął paluszek do środka. Jęknęła rozkosznie. Posuwał nim delikatnie potem coraz szybciej dokładając kolejne. Było jej tak dobrze. Panowie ułożyli ją na biurku. Piersi zwisały, pupcia wypięta rozkosznie zachęcałaby się zbliżyć. Młodszy podszedł rozpiął spodnie. Jego członek stał sztywno i gotowy był by się w niej zanurzyć. Drażnił jej wejście samą główką przez moment, próbowała naprzeć na niego, ale gdy tylko nabijała się odrobinę on specjalnie wysuwał się.
Błagam pieprz mnie.
Nie trzeba mu było powtarzać dwa razy. Po tych słowach wbił się w nią gwałtownie. Posuwał mocno i szybko. Zaczęła jęczeć. Wtedy starzy kontroler podał jej członka do ust. Chwyciła go łapczywie. Ssała i lizała całego od nasady aż po główkę. To było jak eksplozja. Czuła w sobie młodego, który był już bardzo blisko, starszy również dochodził. Było jej wspaniale, ale czuła, że jej orgazm jeszcze nie nadchodzi. Pieściła jajka starszego, lekko kąsała mosznę, a dłonią mu trzepała. Panowie niemal w jednej chwili wystrzelili. Młody wysunął się i zalał jej pośladki a starszy wystrzelił na piersi i twarz. Ich interesy jednak wciąż stały twarde i gotowe do dalszej zabawy.
Podniosła się z biurka. Starszy położył się na jej miejscu i kazał jej dosiąść się, gdy to zrobiła zaczęła go ujeżdżać jak prawdziwa kowbojka w chwilę później poczuła lekkie popchnięcie do przodu. Pochyliła się, i poczuła silny ucisk na swoją drugą dziurkę. Chwilę później okropny ból przeszył jej ciało. Jej ciaśniejsza dziurka została brutalnie rozdziewiczona. Łzy pociekły jej z oczu ale po chwili ból zaczął ustępować przyjemności. Panowie posuwali ją miarowo. Czuła się mocno wypełniona. Dreszcze zaczęły przechodzić po jej ciele i wkrótce przeżyła najsilniejszy orgazm swojego życia. Panowie znów wystrzelili w nią. Opadła i przytuliła się do kontrolera. Przez moment łapała oddech, po czym uklęknęła na podłodze i wyczyściła członki obu panów z ich i swojego śluzu.
Gdy ubierała sukienkę pomyślała, że może częściej będzie jeździć bez biletu na tej linii. Gdy wyszła z budynku MPK, przez chmury zaczynało przebijać słońce, – kto wie, może ten dzień nie był jednak taki najgorszy?