Rozkosz w zimie 2

Kilka minut po osiemnastej ktoś zadzwonił do drzwi, Piotrek wstał i poszedł otworzyć. Moje zdziwienie było wielkie, a grymas na twarzy skierowany do Piotrka, bardzo wymowny, kiedy wpuścił do domu akwizytorkę firmy telekomunikacyjnej, która chciała przedstawić nam swoją ofertę. Ściągnęła czarny płaszcz, a ja poczułam dziką zazdrość widząc jej piękne bardzo kobiece kształty. Byłam na niego wściekła, on szepnął mi na ucho, zawsze lubię jak robimy wszystko razem jak w naszym przyszłym domu, wiec porozmawiamy z nią jak dwoje ludzi zainteresowanych ich ofertą. W głębi duszy wiedziałam, że Piotrka zupełnie nie interesowała oferta, bo sprzedawczyni była milion razy bardziej atrakcyjniejsza. Usiedliśmy przy niskim stole naprzeciwko tej kobiety, która sprzedawała chyba nie swoimi umiejętnościami, a uwypuklonym przez strój biustem. Kątem oka, kiedy obca kobieta pokazywała coś Piotrkowi na wykresie, spojrzałam na wybrzuszenie na jego spodniach i poczułam złość, że nie zerżnął mnie ostro godzinę wcześniej, a teraz siedzi ze wzrokiem zatopionym w cyckach tamtej. Przeprosiłam ich na chwile i poszłam do toalety, chciałam ochłonąć i odpędzić od siebie myśl, która wpadła mi do głowy chwile wcześniej i nie mogłam się jej pozbyć. Dwa lata wcześniej na jednej z dyskotek, moja wstawiona koleżanka pocałowała mnie, a jako że i ja nie byłam trzeźwa, zaczęłyśmy się całować, nigdy potem nie miałam takich doświadczeń, a to jedno było bardzo przyjemnie przeze mnie wspominane. I właśnie to plus uwięziony w spodniach, płonący z pożądania członek mojego faceta, przechyliły mnie w stronę tego zwariowanego pomysłu. Pocieszyłam się tym, że nawet, jeśli moje piersi nie są tak wielkie jak jej, to jestem niesamowicie zgrabna i nie mam, czego się wstydzić. Moje rozmyślania przerwało wtargniecie Piotrka do toalety, nie zdążyłam nawet zaprotestować, by nie zostawiał obcej osoby w nie naszym domu, ale on zsunął spodnie i zaczął bezczelnie się do mnie dobierać, w sposób zupełnie nie przypominający czułego, delikatnego i wyrafinowanego kochanka, jakim był do tej pory dla mnie. Zaskoczona spojrzałam w dół, widząc jego kutasa większym niż prezentował mi się kiedykolwiek wcześniej, z lśniącą i wilgotną główką. On obrócił mnie do ściany, wypiął mój tyłek i zadarł do góry skraj sukienki, w którą założyłam po południu. Zamknęłam oczy, przygotowując się na to z niczym nie porównywalne uczucie, kiedy on wchodzi we mnie, lecz zaskoczona nie poczułam jego męskości tylko dłonie na moich plecach. Poczułam nie dwie, lecz cztery. Zaskoczona obróciłam się i zobaczyłam Piotrka ze sterczącą pałą, który wcale nie zdziwiony takim obrotem sprawy, dosłownie przyparł mnie do przyjemnie chłodnej ściany i wszedł we mnie, obok mnie stała ta kobieta, która zaczęła mnie namiętnie całować. Byłam jednocześnie niesamowicie zaskoczona, ale i podniecona, czując twardego męskiego kutasa głęboko w sobie i delikatne kobiece usta w niesamowity sposób mnie całujące. Razem z Piotrkiem jednocześnie osiągnęliśmy wspaniałe orgazmy. Poczułam w sobie gorąco jego spermy, a już po chwili cały świat zawirował mi przed oczami. To rozkoszne uczucie trwało i trwało, wydawało mi się, że minęły całe godziny, kiedy w pełni odzyskałam świadomość. Doszło do mnie, że cała ta historia to jakiś niecny pomysł Piotra i postanowiłam zrobić dla niego małe przedstawienie. W międzyczasie przeszliśmy do salonu, poznałam się z kobietą, która, jak się okazało ma na imię Natalia. Piotrek zaproponował Martini, i już po małym kieliszku nawiązaliśmy przyjazną rozmowę…

Ciąg dalszy opowiadania