Ulubiona restauracja 1

Mam swoją ulubioną restaurację, gdzie chodzę co tydzień. Ostatnio byłam tam w ciągu tygodnia, nie, tak jak zwykle, w weekend. Byłam z koleżanką, ale ona szybko poszła do domu. Ja zostałam i wspominałam swojego byłego. W pewnym momencie podszedł do mnie chłopak, Igor. Znałam go już wcześniej, i wiem, ze zawsze miał na mnie ochotę. Teraz zwrócił się do mnie wprost.- Mała, chcesz się zabawić? Byłam smutna po ostatnich wydarzeniach z moim byłym, wiec tylko krotko szepnęłam: Tak. Poszliśmy do jednej z najmniej uczęszczanych sal tej knajpki. W innej, tuż obok, siedzieli jacyś dwaj goście. Igor zaczął mnie całować. Najpierw delikatnie, ale kiedy wyczul, ze nie mam nic przeciwko temu, zaczął robić to mocniej. Był bardzo niedelikatny: gryzł mnie i ssał, jednocześnie trąc ręką przez spódniczkę moją cipkę. Poczułam, jak leją się ze mnie soczki. Było mi tak strasznie gorąco… Zaczęłam rozpinać mu spodnie. Najpierw trochę nieśmiało, ale kiedy zobaczyłam, ze on tego chce, krótkim, zdecydowanym ruchem ściągnęłam mu spodnie i odsłoniłam jego pośladki. Usłyszałam:- Jak ci się podoba mój kumpel? Ponieważ cały czas się całowaliśmy, nie miałam okazji spojrzeć na jego narzędzie. Teraz oderwałam usta i spojrzałam. Był naprawdę duży. Chociaż nie ściągałam mu slipek, jego fiut sterczał gotowy do akcji, chyba sam wyskoczył z jego majtek. Dotknęłam go. Był twardy i gorący. Poprosiłam, żeby mi podciągnął spódniczkę. Zrobił to. Jego oczom ukazały się moje czarne pończoszki zakończone śliczną, długą koronką. Ładne - pochwalił. Zapytałam:- Nie masz ochoty zobaczyć moich majteczek? Niestety, powiedział, ze jeszcze nie. Ponieważ w międzyczasie zaczął całować moją szyje, i ssał moje sutki przez koszulkę, byłam już zupełnie mokra. Czułam, jak moje soczki wypływają falami z mojej nagrzanej cipki. Pytam wiec jeszcze raz:- Moja cipulka czeka, nie chcesz mi zdjąć majtek?- Powiedziałem, ze nie, ty kurwo!!! Odpowiedział. Zdenerwowałam się, że może mu się nie podobam, ale on na to powiedział tylko:- Poproś, to może podniosę twoja kieckę wyżej, a może nawet ściągnę ci majtki….Klęknęłam przed nim, i raz po raz liżąc jego twardego kutasa, zaczęłam go prosić, a potem nawet błagać.- Błagam, zerwij mi majtki, moja cipka jest gotowa i tonie w swoich sokach. Zerżnij mnie, bo nie wytrzymam. Wtedy zdecydował, sie na ściągniecie moich mokrych majtek.- Fajna cipa. Taka wygolona - powiedział Igor. Rzeczywiście od pewnego czasu strzygłam włoski na łonie. Nie sądziłam jednak, że to może mieć taki skutek. Poczułam, jak jego kutas robi się jeszcze twardszy w moich ustach. Wzięłam go do ręki i zaczęłam najpierw lekko, potem coraz mocniej i szybciej przesuwać ręką w gore i w dół jego chuja. Usłyszałam, jak głęboko oddycha, a za chwile jego sperma znalazła się w moich ustach i kilka kropel na twarzy.- Połknij, wszystko masz połknąć!!!! - Krzyczał, chociaż słyszeliśmy rozmowę tych dwóch gości w sali obok. Na pewno to słyszeli. Niestety, uroniłam kilka kropel jego życiodajnego płynu.

Ciąg dalszy opowiadania